logo2014

14-15 października 2014

Przyszedł czas na podsumowania. Uczestnicy kongresu zgodnie podkreślali, że najważniejsza w tym spotkaniu ludzi kultury była wymiana doświadczeń i dobrych praktyk. Najliczniejszą grupę uczestników kongresu stanowili bibliotekarze, ponieważ głównym tematem było właśnie czytelnictwo. 80 proc uczestników przyjechało z małych miejscowości, średnich miast, czyli takich ośrodków których Kongres dotyczył. Pozostali uczestnicy to przedstawiciele dużych aglomeracji, choć i oni podkreślali swoje związki z małymi miastami, bo np. się nich wywodzą albo często tam bywają, albo też po prostu pracują. W sumie na kongres zgłosiło się 230 osób. Gospodarzem kongresu było miasto Radomsko i jego dwie czołowe instytucje kultury – Miejski Dom Kultury i Miejska Biblioteka Publiczna. Kongres trwał dwa dni - 14 i 15 października.

2br

 

 

Kulturalne Radomsko

Organizatorzy przyznają, że Radomsko widać na kulturalnej mapie Polski. Nie jest anonimowym i przypadkowym miejscem. W kulturze dzieje się tu dużo, i są to rzeczy wartościowe.

- Radomsko jest miastem z ogromnym potencjałem, mam tu na myśli np. festiwal poświęcony twórczości braci Różewiczów. Zarówno na poprzednim kongresie kultury, który odbywał się w Radomsku jak i teraz, toczą się tu debaty naprawdę istotne dla polskiej kultury. Z punktu widzenia Warszawy Radomsko może być takim poligonem, eksperymentem dla nas jako dla instytucji kultury do tego, jak można przez kulturę pobudzać życie kulturalne, opracować strategię. Przypomnę, że pokłosiem poprzedniego spotkania w Radomsku, była np. strategia „Radomsko Mebluje”. Mam nadzieję, że za parę lat będziemy w ogóle mogli mówić o „efekcie Radomska” - uważa Krzysztof Dudek, dyrektor Narodowego Centrum Kultury, które było głównym organizatorem kongresu.

Nieprzypadkowo poświęcono go czytelnictwu.

- Chcieliśmy o tym porozmawiać, ponieważ zainaugurowano narodowy program rozwoju czytelnictwa. Czytelnictwo jest szerszym zjawiskiem. Kto nie czyta nie uczestniczy też w innych formach aktywności artystycznej. To również pretekst do rozmowy o kulturze w ogóle – mówi Krzysztof Dudek i zapowiada też, że następny kongres poświęcony będzie dostępności do kultury.

1a 1 m

Co po kongresie

Przez dwa dni w Radomsku dyskutowano, debatowano, czasem też się spierano. Spotkania, sesje, warsztaty odbywały się w Miejskim Domu Kultury i w Miejskiej Bibliotece Publicznej. W dysputy prelegentów chętnie włączali się słuchacze. To nie były tylko suche wykłady, ale też zwykła rozmowa o tym, co w kulturze się dzieje. Czym różni się kulturalne życie małych i średnich miast od dużych centrów. W czym mniejsze ośrodki mogą konkurować? A może wbrew pozorom prawdziwa kultura rodzi się właśnie gdzieś na dole? To tu jest bardziej rozumiana i doceniana? Na odpowiedzi na te pytania pewnie będziemy musieli trochę poczekać. Diagnozy nie można postawić od razu. To wymaga czasu. Co jednak zostanie po radomszczańskim kongresie?

- Nie przyjechaliśmy tutaj, aby tylko porozmawiać. Etap spotykania się, poznawania, pokazywania dobrych praktyk mamy już za sobą, choć to też jest bardzo ważne – uważa dr Zina Jarmoszuk z Departamentu Mecenatu Państwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Kongres ma zatem pokazać, że takie tematy jak czytelnictwo, polityka kulturalna czy dostęp do kultury dotykają ważnych spraw. A co będzie dalej, zależy zarówno od polityki samorządowej, jak i ministerialnej. Takie kongresy to kopalnia wiedzy dla każdej z tych stron. Kongres dał możliwość zestawienia i porównania polityki kulturalnej prowadzonej na poziomie ministerialnym, z tą samorządową, umożliwił rozmowę z praktykami, czyli ludźmi, którzy na co dzień kulturę w małych i średnich miastach tworzą, pozwolił na wyrażenie oczekiwań i potrzeb. Uwidocznił też niedobory i wskazał miejsca i obszary, gdzie potrzebna jest pomoc.

- Chciałabym, żeby po tych wszystkich sesjach pojawiło się coś na kształt rekomendacji, dla mnie czyli urzędnika ministerstwa, ale też dla urzędnika samorządu – mówi dr Zina Jarmoszuk.

To szansa na realne zmiany i szukanie rozwiązań.

- Chodzi o to, aby polityka kulturalna była efektywna – uważa dr Jarmoszuk.

Radomszczański kongres odwiedził też podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Andrzej Wyrobiec.

- Mamy alarmujące wieści o spadku czytelnictwa w Polsce. Ten spadek jest szczególnie dotkliwy w małych i średnich miejscowościach. Na tę debatę zaprosiliśmy i samorządowców, i ludzi związanych z kulturą, z czytelnictwem, ale też dziennikarzy mediów lokalnych. Chcemy dojść do prawdy, do tego co jest przyczyną tego spadku i opisać te powody. Chcemy znaleźć dobrą receptę na to jak rozwijać czytelnictwo. Bez książki spada ogólny poziom kultury, a to przekłada się na poziom życia społecznego, na naszą codzienność – uważa Andrzej Wyrobiec.

A powodów dlaczego czytelnictwo spada jest wiele.

- Minister kultury czytelnictwo niesie na sztandarze, jako jedno z najważniejszych zadań dokończenia w tej kadencji i początku nowej kadencji, nowego rządu. Chcemy znaleźć odpowiedź na pytanie jak to czytelnictwo pobudzić, jak ludzi zmobilizować, zachęcić do czytania książek – mówi Andrzej Wyrobiec. Zapowiada też już następny kongres, choć to czy odbędzie się on w Radomsku, nie jest już tak oczywiste.

- Nie chcę tego przesądzać. Być może to też sposób na pobudzanie lokalnych społeczności, na pokazanie liderów tych dobrych zmian. Radomsko niewątpliwie jest absolutnym liderem. Być może będziemy chcieli pokazać kolejne, inne miejsce i zachęcić do rywalizacji, prezydentów, dyrektorów bibliotek. Mam nadzieję jednak, że Radomsko na stałe wejdzie na mapę tego typu spotkań – zapowiada przedstawiciel ministerstwa.

3c m

Okiem gospodarzy

Satysfakcji z tego, że kongres odbył się właśnie w Radomsku nie kryją władze miasta. To już drugi raz, kiedy tak duże środowisko dyskutuje o kulturze właśnie w tym mieście.

- To niesamowity zaszczyt dla Radomska, że Narodowe Centrum Kultury analizując rankingi wielu bibliotek dostrzegło nasze miasto na czytelniczej mapie Polski. Kongres ma zasięg ogólnopolski. Nasza biblioteka jest najlepsza w województwie łódzkim i jedną z najlepszych w kraju, jeżeli bierzemy pod uwagę miasta do 50 tysięcy mieszkańców. Przy każdym tego typu przedsięwzięciu, w tym przypadku sprawa dotyczy rozwoju czytelnictwa, najważniejszy jest lider. Niekwestionowanym liderem jest menadżer prowadzący to miejsce, czyli pani dyrektor Anna Kosendek – mówi Wioletta Pal wiceprezydent Radomska, odpowiedzialna za kulturę.

I choć radomszczańska biblioteka nie może narzekać na małą ilość czytelników, to chce, by było ich jeszcze więcej. Bo to nie tylko miejsce, gdzie wypożycza się książki. Tu odbywają się koncerty, spotkania, prelekcje. Również o tym mówiła dyrektor biblioteki Anna Kosendek, po odsłonięciu muralu. To jeden z punktów programu kongresu, który już zawsze będzie przypominał radomszczanom, o tym, że o rozwoju czytelnictwa rozmawiano właśnie w tym mieście. Teraz ze ściany książnicy na przechodniów zerkają komiksowi bohaterowie Tytus, Romek i A'Tomek. Mają być teraz barwnymi sprzymierzeńcami w pozyskiwaniu nowych czytelników.

- Oni też zapraszają i wołają: korzystajcie, przychodźcie do biblioteki. Rekomendują nasze zbiory. Tylko w bibliotece poznacie książki wybitnych pisarzy, poetów, spotkacie muzyków, ilustratorów. Warto przyjść. Myślę, że tak skierowane zaproszenie do radomszczan, którzy z różnych powodów nie czytają książek, nie przychodzą do biblioteki, na pewno zostanie odczytane i odebrane właściwie, a mury biblioteki wypełnią nowi czytelnicy – mówi Anna Kosendek.

O tym, że kongres był potrzebny przekonana jest Elżbieta Kwiatkowska, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Radomsku, który był jego współgospodarzem.

- Takie spotkania są bardzo ważne. Zawsze zależy nam na rozmowie. Przyjechało wielu interesujących ludzi, którzy naprawdę działają na rzecz rozwoju społecznego w sferze kultury. Pewne rzeczy odnosiły się do czytelnictwa, ale też do instytucji, którą ja reprezentuję, czyli do domów kultury. Cały czas chodzi o spotkanie człowieka w małym mieście z drugim człowiekiem, trzeba łączyć pewne działania i wyzwalać energię – uważa Elżbieta Kwiatkowska.

Uczestnicy kongresu z Radomska odjechali z głowami pełnymi pomysłów. Zawiązały się nowe znajomości, wymieniono doświadczenia. Rozmowy toczyły się nie tylko podczas sesji czy warsztatów, ale też w kuluarach. A i tam czekały niespodzianki. Na korytarzach, w holu biblioteki zawisły wyjątkowe wystawy m.in. „Tu Tuwim”, ilustracje autorstwa plejady młodych polskich graficzek, a także grafiki Andrzeja Pągowskiego. Na kongresie coś dla siebie znaleźli i młodsi i starsi. Były warsztaty dla dzieci i „Lekcje czytania” zorganizowane przez Fundację Tygodnika Powszechnego dla młodzieży.

2a 1 m

Głównym organizatorem Kongresu Kultury Małych i Średnich Miast było Narodowe Centrum Kultury. W organizację włączyło się Miasto Radomsko, Miejska Biblioteka Publiczna i Miejski Dom Kultury.

autorka: Jolanta Dąbrowska (Gazeta Radomszczańska)